lokal studio

lokal studio

Menu

CZAS NA WNĘTRZE 09/2013

Back to portfolio

CZAS NA WNĘTRZE 09/2013
Projekt Lokal Studio – mieszkanie w Krakowie dla młodego małżeństwa- znalazł się w najnowszym numerze miesięcznika „Czas na wnętrze”, a wraz z nim wywiad z autorką projektu.

Pierwsze miejsce wśród projektów koncepcyjnych
W kategorii, w której, jak sama nazwa wskazuje, praca nie wykracza poza ramy koncepcji, zwyciężyła Magdalena Olesek, główny architekt pracowni Lokal Studio, która powstała z marzeń o robieniu w życiu tego, co daje radość i satysfakcję. Laureatka jest absolwentką Wydziału Architektury i Urbanistyki na Politechnice Krakowskiej, projektuje wnętrza oraz architekturę. Lubi proste, funkcjonalne rozwiązania, które sprawdzają się w życiu codziennym. Nagrodzono ją za projekt mieszkania dla młodego małżeństwa.
Wymarzony projekt, który uznałaby Pani za poważne wyzwanie?
Każdy nowy projekt, którego się podejmuję, jest w pewnym stopniu wyzwaniem. Jest nim chyba wszystko to, czego nie robiłam do tej pory w swojej pracy.
Wzięła więc Pani udział w konkursie VASCO, co przyniosło duży sukces. Można by powiedzieć, że to dzięki zainteresowaniu grzejnikami tej firmy…
Chętnie stosuję grzejniki VASCO w swoich projektach, mają bowiem wyjątkowy styl i wysoką jakość. Są proste, dzięki czemu świetnie współgrają z nowoczesnymi wnętrzami. Moimi faworytami są modele Tulipa oraz Arche Plus.
Ma Pani również na swoim koncie wygrany konkurs Wiśniowski Home Design.
To był konkurs na projekt domu, który zostanie wykorzystany na planie zdjęciowym podczas nagrania spotu reklamowego. Decyzję o udziale podjęłam spontanicznie, i to kilka dni przed upływem terminu zgłoszeń. Stwierdziłam, że to świetna okazja do sprawdzenia się i wykazania kreatywnością. I udało się – zostałam laureatką.
Co jest najważniejsze w projektowaniu mieszkań?
Ludzie. Żeby im się dobrze mieszkało, wnętrze musi być ergonomiczne, a wszystkie elementy powinny wynikać z koncepcji, która odpowiada konkretnym uwarunkowaniom. Dużą wagę przywiązuję do układu funkcjonalnego mieszkań i domów – musi być dobrze zaaranżowany, żeby później wszystko ze sobą grało.
Jest Pani architektem, ale wcześniej była przecież szkoła muzyczna…
To bardzo pokrewne dziedziny. Rytm w muzyce można zinterpretować jako moduł w architekturze. Obie dziedziny opierają się też na proporcjach. Johan W. Goethe powiedział, że „architektura jest jak zamrożona muzyka”, i ja się z tym zgadzam. Muzyka w moim życiu ma ogromne znaczenie. Kiedy chodziłam na lekcje gry na gitarze, była to świetna forma rozrywki oraz sposób wyrażenia siebie. Jednak z czasem zrozumiałam, że to architektura jest tym, co mnie naprawdę pasjonuje. Bardzo chciałam, żeby ta pasja stała się moją codziennością. Lubię przebywać w pięknym otoczeniu, a dzięki temu, kim jestem, mogę pomagać też innym żyć w harmonii.